Wyraźny rytm kolejnych zwrotek podkreśla ruch pasterzy ku stajence. Wspólny śpiew może wydobyć dialog i rosnącą radość opisaną w tekście.
O kolędzie
Bracia, patrzcie jeno to jedna z mniej znanych polskich kolęd, choć autorstwo tekstu jest często przypisywane Franciszkowi Karpińskiemu (autorowi m.in. Bóg się rodzi, moc truchleje) jej właściwy autor pozostaje nieznany.
Bracia, patrzcie jeno
Bracia, patrzcie jeno, jak niebo goreje,
Znać, że coś dziwnego w Betlejem się dzieje;
Rzućmy budy, warty, stada,
Niechaj nimi Pan Bóg włada,
A my do Betlejem.
Patrzcie, jak tam gwiazda światłem swoim miga;
Pewnie do uczczenia Pana swego ściga.
Krokiem śmiałym i wesołym
Spieszmy i uderzmy czołem,
Przed Panem w Betlejem.
Wszakże powiedziałem, że cuda ujrzymy,
Dziecię, Boga świata, w żłobie zobaczymy.
Patrzcie, jak biednie okryte,
W żłóbku Panię znakomite
W szopie przy Betlejem.
Jak Prorok powiedział: Panna zrodzi Syna,
Dla ludu całego szczęśliwa nowina;
Nam zaś radość w tej tu chwili,
Gdyśmy Pana zobaczyli
W szopie przy Betlejem.
Betlejem miasteczko w Juda sławnym będzie,
Pamiętnym się stanie w tym kraju i wszędzie.
Ucieszmy się więc ziomkowie,
Pana tego już uczniowie,
W szopie przy Betlejem.
Obchodząc pamiątkę odwiedzin pasterzy,
Każdy czciciel Boga, co w Chrystusa wierzy,
Niech się cieszy i raduje,
Że Zbawcę swego znajduje
W szopie przy Betlejem.
Posłuchaj wykonania w YouTube ↗
Źródło tekstu: Karol Miarka, „Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych”, 1904, pieśń nr 25.


Komentarze