Zbliżam się ku Tobie
Zbliżam się ktobie Jezu mój kochany,
Całować ciężkie i nieznośne rany:
Nie tak jak Judasz który na wydanie,
Lecz z użaleniem Jezu Chryste Panie.
Całuję prawą twoją Jezu rękę,
Byś mnie nie oddał na piekielną mękę:
Całuję oraz lewą rękę twoją,
Byś zbawić raczył grzeszną duszę moją.
Zbliżam się sercem i do twego boku,
Nie daj na zgubę mnie z swego wyroku:
Padam do twojej prawej nogi Chryste,
Niechże łzy płyną z oczu mych rzęsiste.
Padam i do twej Jezu lewej nogi,
Którą ci zranił okrutnie gwóźdź srogi:
Padam pokornie i do krzyża twego,
Na którym wisisz dla mnie mizernego,
O Jezu drogi! Jezu mój kochany!
Zgładź grzechy moje przez twe święte rany,
Przyrzekam że cię więcej nie obrażę,
Że się wprzód na śmierć niż na grzech odważę.
O czym opowiada pieśń?
Dawna pieśń łączy pokorę z ufnością. Zapis historyczny różni się od innych utworów zaczynających się podobnymi słowami.
Jak śpiewać tę wersję?
Zamieszczono dawną polską wersję tekstu. Śpiewaj bez pośpiechu, zostawiając pauzę między zwrotkami; przy dłuższej pieśni można wybrać strofy z zachowaniem ich kolejności.
Źródło tekstu: Michał Marcin Mioduszewski, „Śpiewnik kościelny”, 1838, s. 99, 100.


Komentarze