Portal wiary i codziennej modlitwy 7 listopada 2026
cudabożeBLISKO BOGA. KAŻDEGO DNIA.
Pieśni pasyjne

Ojcze, Boże wszechmogący

Pieśń „Ojcze, Boże wszechmogący” jest rozbudowaną modlitwą do Boga Ojca. Pomaga wejść w modlitwę Wielkiego Postu i uważnie przeżyć rozważanie męki Pańskiej.

Przejdź do tekstu pieśni ↓
Ojcze, Boże wszechmogący — ilustracja w stylu polskiej grafiki ludowej
Wygodniej do śpiewania
TEKST DO WSPÓLNEGO ŚPIEWANIA

Ojcze, Boże wszechmogący

Zwrotka 1

Ojcze Boże wszechmogący,
Który z miłości gorącej,
Zesłałeś na te niskości,
Syna swego z wysokości.

Zwrotka 2

Ku wielkiemu pocieszeniu,
Twemu ludzkiemu plemieniu,
Wydałeś go na stracenie,
Przez człowiecze odkupienie.

Zwrotka 3

Miejmyż wszyscy na baczności,
Drogą śmierć jego miłości,
I smutek matuchny jego,
Który cierpiała dla niego.

Zwrotka 4

Gdy go we czwartek żegnała,
Tak mu mówiąc narzekała:
Weźmij mię w Ogrojec z sobą,
Pójdę rada na śmierć z tobą.

Zwrotka 5

Pan na nią smutnie poglądał,
Po swej Matce tego żądał:
Miła Matko racz mię puścić,
Nocci blisko już nam czas iść.

Zwrotka 6

Smutneć było rozłączenie,
Z swym Synem tej miłej Pannie;
Miała serdeczne bolenie,
Patrząc na jego lękanie.

Zwrotka 7

Gdy do Ogrójca przybieżał,
Padł na ziemię krzyżem leżał.
Tam swą mękę wszystką widział,
Którą nazajutrz cierpieć miał.

Zwrotka 8

Miał w sobie przeciwne siły
Dwie, a obie wielkie były;
Okrutnie z sobą walczyły.
Mało go nie umorzyły.

Zwrotka 9

Bo mu lękająca siła,
Okrutną śmiercią groziła;
Ale miłość zwyciężyła,
Bo ta w nim mężniejsza była.

Zwrotka 10

Klęknął na kolana potem,
Jął się pocić krwawym potem;
Mówiąc: Ojcze możeli być,
Racz ten kielich precz oddalić.

Zwrotka 11

Jezu miły nie lękaj się,
Wstań, nie klęcz, upamiętaj się;
Masz niedaleko Judasza,
Ciągnie z ludem od Annasza.

Zwrotka 12

Wiedzie na cię lud niemały,
Z kijmi, z mieczmi, z pochodniami;
We zbroje się ubierali,
Przełożeni im kazali.

Zwrotka 13

Wtem przystąpił Judasz cudnie,
Pozdrowił Pana obłudnie,
Potem go zdradnie całował,
Pan się schylił, twarz mu podał.

Zwrotka 14

Gdy się miał z żydy potykać,
Począł z niemi wprzód rozmawiać,
Pytał ich kogo szukacie,
Jeśli mnie? oto mię macie.

Zwrotka 15

Prędko kniemu przyskoczyli,
O ziemię go uderzyli;
Z głowy, z brody włosy rwali,
Opak mu ręce związali.

Zwrotka 16

Związawszy go tak okrutnie,
Wiedli go do miasta chutnie;
Pchnęli go w rzekę cedrową,
Unurzali go i z głową.

Zwrotka 17

Sami zdrajcy szli po moście,
Pana wiedli w rzekę proście.
Powalił się upadł w wodę,
Zbił sobie o kamien brodę.

Zwrotka 18

Annasz go srogo przywitał,
Gdzie masz ucznie? tak go pytał;
Niemałoś tu złego zbroił,
Fałszywąś nauką zwodził.

Zwrotka 19

Pan pokornie odpowiedział,
Panie Annaszu byś wiedział,
Zawsze ja jawnie w kościele,
Powiadałem prawdę śmiele.

Zwrotka 20

Wyciągnąwszy żyd prawicę,
A miał zbrojną rękawicę;
Wyciął mu srogi policzek,
Pan nasz zemdlał, upadł wszystek.

Zwrotka 21

Azaż tak odpowiadają,
Paniętom gdy cię pytają;
Czemuż nie masz w uczciwości,
Biskupa Jego miłości.

Zwrotka 22

Więc na przemian wszyscy słudzy,
Jedni z tyłu z przodu drudzy,
Włosy mu z głowy targali,
Na jego świętą twarz plwali.

Zwrotka 23

Gdy mu oczy zawiązali,
Prorokować mu kazali,
Godząc mu z pięścią do szyje,
Gadaj Jezu kto cię bije.

Zwrotka 24

Posiedział Annasz w noc chwilę,
A miał czystą krotofilę,
Patrząc na więźnia swojego,
Na Zbawiciela naszego.

Zwrotka 25

Annasz wiedzion do łożnice,
Pan nasz wepchnion do piwnice;
Jaki tam był nocleg jego,
Kościół nie śmie zjawić tego.

Zwrotka 26

W piątek wywiedzion z piwnice,
Jakoby łotr z męczennice;
Prowadzon do Kaifasza,
Od okrutnego Annasza.

Zwrotka 27

Widział tam Pan miłościwy,
Iż Biskup niesprawiedliwy,
Fałszywe nań świadki zwodził,
Bo go na śmierć wydać godził.

Zwrotka 28

Gdy Kaifasz z swemi świadki,
Pletli nań wszystkie niestatki;
Stała prawda niestrwożona,
Przed Biskupem spotwarzona.

Zwrotka 29

Piłatowi go posłali,
Osądzić mu go kazali,
Wdziali mu łańcuch na ramię,
Ten był śmierci jego znamię.

Zwrotka 30

Wszak wiemy Panie Piłacie,
Że ten łańcuch dobrze znacie;
Każdy więzień co go nosi,
Od śmierci się nie wyprosi.

Zwrotka 31

Dalej mu cierpieć nie możem,
Bo się czyni Synem Bożym,
I Królem się też mianuje,
Co się nigdzie nie znajduje.

Zwrotka 32

Stał przed Piłatem związany,
Zbity, spluty, zekrwawiony;
Nie widział Piłat żadnego,
Więźnia takiego nędznego.

Zwrotka 33

Zaś go posłał Herodowi,
Galilejskiemu Królowi;
Oto masz więźnia swojego,
Wyzwól jako niewinnego.

Zwrotka 34

Rzekł mu Herod niewstydliwy,
Ukaż nam tu jakie dziwy;
Żydowie mi powiedzieli,
Iż twoje cuda widzieli.

Zwrotka 35

Widział Pan Króla pysznego,
Nie rzekł mu słowa żadnego;
Chciał z nim Herod gadać dwornie,
Ale Pan milczał pokornie.

Zwrotka 36

Król Herod serca pysznego,
Wzgardził Jezusa miłego;
Na jego większe pośmianie,
Wdziali nań z pawłok odzienie.

Zwrotka 37

Pastwili mu się nad głową,
Z ostrą koroną cierniową;
Uczynili mu żydowie,
Tysiąc ran w najświętszej głowie.

Zwrotka 38

Odesłał go Król Sędziemu,
Wielce niesprawiedliwemu;
Coś mi to posłał niemego,
Przyjmij zasię więźnia swego.

Zwrotka 39

Widział Piłat iż niewinny,
Rzekł: jest u mnie więzień inny;
Niech stanie się wola wasza,
Skażę na śmierć Barrabasza.

Zwrotka 40

Kazał Jezusa miłego,
Bić u słupa kamiennego;
Bili go żydowie sami,
Biczmi, łańcuchy, miotłami.

Zwrotka 41

Gdy się nad nim spracowali,
Ci którzy go katowali;
Z powrozów go rozwiązali;
Piłatowi go posłali.

Zwrotka 42

Wywiódł Piłat ubitego,
Już na poły umarłego;
Oto macie więźnia swego,
Wypuszczam wam go żywego.

Zwrotka 43

Niemiłosierni żydowie,
Okrutniejsi niż katowie;
Na Piłata zawołali,
Ukrzyżować go kazali.

Zwrotka 44

Piłat w rozumie pobłądził,
Kwoli żydom go osądził;
Skazał na śmierć niewinnego,
Jezusa Syna Bożego.

Zwrotka 45

O Piłacie niecnotliwy!
Czemuś tak niesprawiedliwy;
Oto Baranek niewinny,
Idzie na śmierć bez przyczyny.

Zwrotka 46

Żydowie go pochwycili,
Na górę go wprowadzili,
Gwoźdźmi go na krzyż przybili,
Między łotry postawili.

Zwrotka 47

Wisiał na krzyżu zraniony,
Zbity, skłóty, zekrwawiony,
Nie mając odpoczywania,
Od jęcia aż do skonania.

Zwrotka 48

A byłci tam strach niemały,
Gdy się opoki padały,
Ziemia nad obyczaj drżała,
Jakoby się zapaść miała.

Zwrotka 49

Stało się nad przyrodzenie,
Po wszym świecie zamierzchnienie;
Żywioły się zasmuciły,
Gdy umierał nasz Pan miły.

Zwrotka 50

O Panie nasz miłościwy!
Czemuś tak bardzo cierpliwy,
Dla zmiłowania naszego,
Zapomniałeś Bóstwa swego.

Zwrotka 51

Gdy nas tak bardzo miłujesz,
Sromot, razów, ran nie czujesz;
Raczże nas też tem darować,
Daj nam siebie zamiłować.

Zwrotka 52

Weźmyż to każdy w swą głowę,
Najdroższą śmierć Jezusowę;
Rozmyślajmy ją serdecznie,
Będziem z nim królować wiecznie.

O czym opowiada pieśń?

Dawny tekst łączy wyznanie wiary z pamięcią o cierpieniu Syna. Kolejne wezwania można przeżywać jako wspólną modlitwę błagalną.

Jak śpiewać tę wersję?

Zamieszczono dawną polską wersję tekstu. Śpiewaj bez pośpiechu, zostawiając pauzę między zwrotkami; przy dłuższej pieśni można wybrać strofy z zachowaniem ich kolejności.

Źródło tekstu: Michał Marcin Mioduszewski, „Śpiewnik kościelny”, 1838, s. 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny. Komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu.

Pozostań jeszcze chwilę

Chrystus ukrzyżowany — Diego Velázquez
Pieśni wielkopostne

Przypatrz się duszo

TEKST DO WSPÓLNEGO ŚPIEWANIAPrzypatrz się duszoPrzypatrz się duszo, jak cię Bóg miłuje,Jako dla ciebie Sobie nie folguje,Przecież Go bardziej, niż żydowska dręczy,Złość twoja męczy.Stoi…

Czytaj dalej →
Chrystus ukrzyżowany — Diego Velázquez
Pieśni wielkopostne

Ach mnie Matce Bolesnej

TEKST DO WSPÓLNEGO ŚPIEWANIAAch mnie Matce BolesnejRozmowa duszy z Matką bolesną.Ach, ach; mnie Matce Bolesnej,Tu pod krzyżem stojąc smutnej,Serce żałość przejmuje!O Matko, niechaj prawdziwie,Patrząc…

Czytaj dalej →