Przed Tobą, Matko
Przed Tobą, Matko, któż się ukryć zdoła?
Ty serc Twych dzieci przenikasz skrytości;
Duch się wyjarzmia z żądz zmysłowych koła,
Do Ciebie tęskni, tęskni do miłości.
Pozwól, o Matko, w tej duszy rozmowie,
Niech serce dziecka wszystko Ci opowie.
Wyznaję szczerze, od krzyżam się bronił,
Dziś go przyjmuję w pokorze, prostocie;
Wyznaję szczerze, żem od Ciebie stronił,
Lecz dziś Cię szukam w mej duszy tęsknocie.
Czy serce zgoisz miłości urokiem,
Czy duszę zranisz boleści pomrokiem:
Gdy żałość moją Tobie opowiadam.
Wtedy w mej duszy ciszej i spokojniej:
Kiedy me życie w ofierze Ci składam,
Wtedy w mym życiu jaśniej i przestroniej.
O, wskaż mi tylko, wskaż mi życia drogę,
Bez Twej pomocy dalej iść nie mogę!
Bo kto sam idzie, pod krzyżem upada,
A do powstania, gdy siłę wytęża,
I myśl się kłóci, lęk w serce się wkrada,
Dusza słabnieje, a ciało zwycięża.
Lecz kto na Tobie polega jedynie,
Dla tego boleść siłą się rozwinie.
Wiersz przedstawia Maryję jako Matkę rozumiejącą skrytości ludzkiego serca. Duchowy ciężar i cierpienie zostają zestawione z nadzieją, że ufna więź może stać się źródłem siły.
Tekst warto czytać w wyciszeniu, bez pośpiechu po kolejnych zdaniach. Może pomóc wypowiedzieć sprawy, które trudno nazwać w rozmowie, oraz prośbę o potrzebne wsparcie.
Źródło tekstu: Karol Antoniewicz, „Poezye O. Karola Antoniewicza T. J. cykl Wianeczek majowy”, oprac. Jan Badeni, Spółka Wydawnicza Polska, Kraków 1895, s. 101–102.


Komentarze