Panie, w ofierze Tobie dzisiaj składam
Panie! w ofierze Tobie dzisiaj składam
Wszystko, czym jestem, wszystko, co posiadam.
Ty wiesz najlepiej, żem nędzny, ubogi,
Żyję wśród smutków i żalu i trwogi,
Goniąc i tęskniąc za duszy pokojem.
Nadzieją moją i zbawieniem moim
Jest ta myśl błoga, jest ta myśl droga,
Że matką moją jest Matka Boga.
I kiedy patrząc na grzechów mych złości
W sercu utulić nie mogę żałości,
I sąd Twój straszny staje przed oczyma,
Jak nad przepaścią piekła ducha trzyma,
I wszystkie myśli w odmęcie truchleją:
Znękanej duszy ostatnią nadzieją
Jest ta myśl błoga, jest ta myśl droga,
Że matką moją jest matka Boga.
Kiedy krzyż ciężki na to ciało padnie,
A duszą cięższy krzyż jeszcze owładnie,
I sucho wewnątrz i zewnątrz tak sucho,
A w duszy ciemno, a w sercu tak głucho,
I usta milczą w milczenia katuszy:
Jedyną ulgą dla zbolałej duszy
Jest ta myśl błoga, jest ta myśl droga,
Że matką moją jest matka Boga.
Lecz gdy ostatnia wybije godzina,
Co całą przeszłość jasno przypomina,
A to wspomnienie harde myśli zmiesza
I serce drażni, ale nie pociesza,
Któż od rozpaczy człowieka zasłoni?
Któż zlitowania skarby mu odsłoni?
Jedna myśl tylko, jedna myśl błoga,
Że matką naszą jest matka Boga.
Osobiste ofiarowanie Bogu obejmuje wszystko, czym człowiek jest i co posiada. Wiersz łączy uznanie własnego ubóstwa i niepokoju z pociechą płynącą z macierzyńskiej opieki Maryi.
Można czytać go w chwili, gdy trudno uporządkować własne plany i obawy. Warto dopowiedzieć konkretną sprawę, którą chcemy powierzyć Bogu bez utraty ufności.
Źródło tekstu: Karol Antoniewicz, „Poezye O. Karola Antoniewicza T. J. cykl Wianeczek majowy”, oprac. Jan Badeni, Spółka Wydawnicza Polska, Kraków 1895, s. 93–94.


Komentarze