O jasności i światłości — pieśń przy zasłonięciu obrazu
O jasności i światłości
Nieba całego,
Rodzicielko, Karmicielko
Stwórcy Twojego,
Któż okiem niezmrużonym
Godzien patrzyć stworzonym,
W Twarz nad słońce jaśniejące
Twego Oblicza.
Ja uznawam i wyznawam
Niegodność moją,
Patrząc w święte niepojęte
Oblicze Twoje
Oczyma śmiertelnemi,
Grzechami zaćmionemi,
Które święci w Niebo wzięci
Widzą z zdumieniem.
Więc śmiertelnym, skazitelnem
Nie mogąc okiem,
W Twą Osobę i ozdobę
Patrzyć mym wzrokiem,
Niechaj w Niebie oglądam,
Czego usilnie żądam,
Cię na wieki: gdy powieki
Zawrę śmiertelne.
Zasłonięcie obrazu Maryi staje się okazją do wyrażenia tęsknoty za jej obecnością. Pieśń zestawia blask widzialnego wizerunku z pragnieniem spotkania w życiu wiecznym.
Można odczytać ją na zakończenie modlitwy przed obrazem. Warto zauważyć, że odejście od wizerunku nie ma oznaczać końca ufności ani pamięci o Bogu w codziennym życiu.
Źródło tekstu: Anonimowy, „Pieśni i Hymny nabożne do cudownego Ostrobramskiego Matki Boskiej obrazu”, W. L. Anczyc i Spółka, Kraków 1897, s. 52–53.


Komentarze