Panie, Ty widzisz
Panie, Ty widzisz, krzyża się nie lękam,
Panie, Ty widzisz, krzyża się nie wstydzę;
Krzyż Twój całuję, pod krzyżem uklękam,
Bo na tym krzyżu Boga mego widzę.
Do krzyżam zwrócił wszystkie me życzenia,
Do krzyżam przybił błędnych myśli roje,
Bo z krzyża płyną promienie zbawienia,
Bo z krzyża płyną zmartwychwstania zdroje.
Pod krzyżem świata starty i złamany
Pragnę już odtąd krzyż Twój w duszy nosić,
Niewoli świata pokruszyć kajdany,
Bym mógł na krzyżu krzyża chwałę głosić.
Nie zasłużyłem, abyś mnie pocieszył,
Bom przez czas długi tak od Ciebie stronił;
Gdyś na mnie wołał, do Ciebiem nie spieszył
I łez tak wiele tak marniem roztrwonił.
Ach, Tyś mi podał pierwszy rękę Twoję,
Abym na krzyża mógł powrócić drogę —
A jam nią wzgardził! Dziś pod krzyżem stoję,
Bo już bez Ciebie dłużej żyć nie mogę.
Bom znalazł w krzyżu to, com w szczęściu stracił
Pokój i wiarę, miłość i nadzieję;
Ubogą duszę Tyś łzami zbogacił,
Przystroił cierniem, który nie więdnieje.
A serce wspomnień nosząc krwawą ranę,
Samotnie życia pielgrzymkę odbędzie.
Czyń, co chcesz ze mną; pod krzyżem zostanę,
Krzyż był kolebką, krzyż mym grobem będzie.
O czym opowiada pieśń?
Krzyż jest tu znakiem zbawienia i miejscem osobistej rozmowy z Bogiem. Kolejne strofy prowadzą od deklaracji ufności do uznania własnej słabości, a następnie do odnalezienia pokoju i nadziei.
Jak śpiewać tę wersję?
Zamieszczono siedem strof poświadczonych w wydaniu z 1895 roku. Można je śpiewać albo czytać jako modlitwę; warto zatrzymać się na chwilę po każdej czterowersowej zwrotce.
Źródło tekstu: Karol Antoniewicz, „Panie, Ty widzisz”, w: „Poezye O. Karola Antoniewicza T. J.”, t. I, cykl „U stóp krzyża”, red. Jan Badeni, Spółka Wydawnicza Polska, drukarnia „Czasu”, Kraków 1895, s. 49–50.




Komentarze