Zróbcie mu miejsce Pan idzie nieba
Zróbcie mu miejsce Pan idzie nieba,
Pod przymiotami ukryty chleba.
Zagrody nasze widzić przychodzi,
I jak się dzieciom jego powodzi.
Otocz go wkoło rzeszo wybrana,
Przed twoim Bogiem zginaj kolana.
On twoim Ojcem, on przyjacielem.
Nie dosyć było to dla człowieka,
Że na ołtarzu co dzień go czeka:
Sam ludu swego odwiedza ściany,
Bo nawykł bawić między ziemiany.
Uściełajcie mu kwiatami drogi,
Którędy Pańskie iść będą nogi.
Okrzyknijcie to na wszystkie strony:
W środku nas idzie błogosławiony.
Straż przy nim czynią Anieli możni,
Nie przystępujcie blizko bezbożni.
Obyście kiedyś i wy poznali,
Jakiegośmy to Pana dostali.
On winy nasze darować lubi,
Jego się wsparciem ten naród chlubi.
W domu i w polu daje nam dary,
Serc tylko naszych żąda ofiary.
Niesiemy ci je Boże, niesiemy:
Dawaj nam łaski, sercać dajemy.
I tej zamiany między stronami,
Niebo i ziemia będą świadkami.
My nie słyszymy, jak nam niebiosy
Odpowiadają swymi odgłosy!...
Pieśń przedstawia procesję jako przyjście Chrystusa do ludzkich domów i codziennych spraw. Widzialny chleb kieruje uwagę ku Jego ukrytej obecności i pragnieniu spotkania z człowiekiem.
Podczas śpiewu warto usłyszeć wezwanie do zrobienia miejsca także w swoim życiu. Utwór może towarzyszyć Bożemu Ciału oraz osobistemu dziękczynieniu za dar Eucharystii.
Źródło tekstu: Michał Marcin Mioduszewski (zebr.), „Śpiewnik kościelny”, Kraków 1838, wraz z dodatkami (1842–1853), s. 472–473.


Komentarze