Głos, głos, głos dziś wesoły
Głos, głos, głos dziś wesoły,
Niebo, ziemia, niebo ziemia brzmią z Anioły;
Ojcu światłości oddając dzięki,
Za wszystkie dary od jego ręki,
Którą otwiera wszystkim żyjącym.
Stół, stół, stół, z nieba sława,
Bóg karmiciel, Bóg karmiciel, Bóg potrawa:
Sam Jezus wszystkie wyrabia smaki,
W ziarkach, kropelkach dobroci znaki,
Z swojej miłości wszystkim użycza.
Chleb, chleb, chleb dał dwojaki,
Bydłu, ludziom w różne smaki:
Niech sobie bydle co widzi bierze,
Ja to przyjmuję co sercem wierzę:
Im Bóg karmiciel, a mnie zbawiciel.
Zmysł, zmysł, zmysł nasz cielesny,
Z ziarka pokarm Z ziarka pokarm zna doczesny:
Lecz gdy przystąpi słowo przedwieczne,
Ziarko się zmieni w smaki serdeczne,
Zna kto całuje list przyjaciela.
Znak, znak, znak Boskiej siły,
Gdzie krew, ciało Gdzie krew, ciało z Bóstwem skryły;
Alfa, Omega cień chleba kryśli,
Boga skosztuje kto się domyśli,
Jak miłość karmi swe niemowlęta.
Bóg, Bóg, Bóg chleb przemienia
W ciało i krew W ciało i krew dla zbawienia:
Tym którzy wierzą w wszechmocne słowa,
Chrystus obietnic wiernie dochowa;
On rzekł, to czyńcie na mą pamiątkę.
Cud, cud, cud był od wieku,
Bóg w Maryi Bóg w Maryi żył człowieku:
Teraz Anielski kto chleb pożywa,
Już jest w Chrystusie, Chrystus w nim bywa.
Ach! cóż jest w niebie czego żądamy.
Duch, duch, duch w tych społeczny,
Którym miły Którym miły ten chleb wieczny:
W nich jednomyślność chodzących w domu,
Gdyż nie są dłużni zgoła nikomu;
Anielskie życie wiodą na ziemi.
Słuch, słuch, słuch w tych nie ziemny,
Których uczy Których uczy chleb tajemny:
Co kapłan żąda w łamaniu chleba,
To czyste dusze wraz czują z nieba.
O ludu święty! czegóż wam trzeba.
Gdzie, gdzie, gdzie dwóch się zgodzą,
Mówi Chrystus Mówi Chrystus ze mną chozą:
Jeśli nademnie nic nie miłują,
Serce pokorne mieć usiłują,
Ci w tym Anielskim chlebie smakują.
Radosne wezwanie otwiera dziękczynienie za Boże dary, prowadzące ku Eucharystii. Pieśń podkreśla zarówno wielkość darowanego pokarmu, jak i potrzebę pokornego serca u przyjmującego.
Może służyć jako rozważanie przed adoracją lub po Komunii. Warto usłyszeć w jej zakończeniu zachętę do porządkowania własnych pragnień i do stawiania Boga na pierwszym miejscu.
Źródło tekstu: Michał Marcin Mioduszewski (zebr.), „Śpiewnik kościelny”, Kraków 1838, wraz z dodatkami (1842–1853), s. 620–622.


Komentarze