Boże kocham cię
O Miłości Boskiej. Na 40sto-godzinne Nabożeństwo.
Boże kocham cię!
Boże kocham cię!
Całym sercem kocham cię,
Całym niebem kocham cię.
Co jest na ziemi stworzenia,
Odmieniam w miłości pienia:
Niech cię chwalą, wysławiają,
A mnie do uszu wołają:
Boże kocham cię!
Słońce, miesiąc, wszystkie gwiazdy,
Rok, godziny, moment każy,
Dzień i noc niechaj cię chwalą,
Serce miłością zapalą.
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Co się na ziemi znajduje,
Co nad ziemię wylatuje,
Co w rzekach i w morzu pływa,
Niechaj tę pieśń ze mną śpiewa:
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Ile trawek się rachuje,
Ile liścia się znajduje,
Tyle pragnę mieć języka,
Każdym z nich serce wykrzyka:
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Dusza, ciało, wszystkie siły,
Ciebie tylko ulubiły,
I co się we mnie znajduje,
Miłością się twą krępuje.
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Rozum, wolą, zmysły, chęci,
Sławę, honor i co nęci;
Z sercać wszystko to daruję,
Wiecznem prawem zapisuję.
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Wszystkie tchnienia i stąpienia,
Znaczą miłości pragnienia:
Ilekroć mój puls uderza,
Miłością się twą wymierza.
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Choć się oczy zamykają,
Snu z potrzeby zażywają;
Dusza, serce, chęci czują,
Ustawicznie wykrzykują:
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Myśli, mowy, wszystkie sprawy,
I roboty, i zabawy,
Gdziekolwiek się ja obrócę,
Zawsze śpiewam, zawsze nucę:
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Jeśli mnie chcesz słuchać Panie,
O to tylko me wołanie:
Weźmij co jest światowego,
A daj mi siebie samego.
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Weź już świecie co jest twego,
Weźmij co jest pieszczonego;
Nic mnie już nie kontentuje,
Tylko kiedy wyśpiewuję:
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Ani mnie twa marność zwiedzie,
Ani od Boga odwiedzie,
Cale światu już dziękuję,
Tobie szczerze wyśpiewuję:
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Żaden smutek, doległości,
Nie odmienią mej miłości,
Kłopot i prześladowanie,
Tylko wzmocnią me kochanie.
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Niech się i piekło natęży,
Miłości mej nie zwycięży,
Nikomu już nie hołduję,
Bo w tych słowach tryumfuję:
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Niech się ze mną co chce stanie,
Choć mnie i opuścisz Panie,
Choć wszystko złe na mnie padnie,
Wołać będę nieustannie:
Boże kocham Cię!
Boże kocham Cię!
Całym sercem kocham Cię,
Całym niebem kocham Cię.
Powtarzane wyznanie „Boże, kocham Cię” obejmuje serce człowieka i cały stworzony świat. Pieśń zamienia widok przyrody, upływ czasu i codzienne doświadczenia w powody uwielbienia.
Refren można śpiewać wspólnie po kolejnych zwrotkach lub odmawiać jako krótkie wezwanie. Warto dołączyć do niego własny powód wdzięczności, zaczerpnięty z przeżytego dnia.
Źródło tekstu: Michał Marcin Mioduszewski (zebr.), „Śpiewnik kościelny”, Kraków 1838, wraz z dodatkami (1842–1853), s. 174–177.


Komentarze