Spuśćcie nam na ziemskie niwy
Spuśćcie nam na ziemskie niwy
Zbawcę, z niebios obłoki!
Świat przez grzechy nieszczęśliwy,
Wołał w nocy głębokiej;
Gdy wśród przekleństwa od Boga,
Czart panował, śmierć i trwoga,
A ciężkie przewinienia,
Zamkły bramy zbawienia.
Ale się Ojciec zlitował
Nad nędzną ludzi dolą,
Syn się chętnie ofiarował,
By spełnił wieczną wolą:
Zaraz Gabriel zstępuje,
I Maryi to zwiastuje,
I że z Ducha świętego,
Pocznie Syna Bożego.
Panna przeczysta w pokorze
Wyrokom się poddaje,
Iszczą się wyroki Boże,
Słowo ciałem się staje.
Ach! ciesz się Adama plemie,
Zbawiciel zejdzie na ziemię:
Drżyj piekło! on twe mocy,
W wiecznej pogrąży nocy.
Oto się już głos rozchodzi:
Wstańcie bracia uśpieni!
Zbawienie nasze nadchodzi,
Noc się w jasny dzień mieni.
Precz odtąd dzieła niecnoty!
Wylęgnione wśród ciemnoty:
Niech każdy z nas w przyszłości,
Zbroję wdzieje światłości.
Niech nas zdobi mierność stała,
W pokarmie i napoju,
Nie hołdujmy chuciom ciała,
Żyjmy w zgodzie, w pokoju!
Naśladować tego mamy,
Którego przyjścia czekamy:
Ta jest powinność nasza
Jak Apostoł ogłasza.
Zbawco świata! szczerze chcemy
Pełnić te powinności;
Złącz się z nami, niech będziemy
Twymi dziećmi w szczerości!
Wlej o! Jezu miłościwy!
W duszę mą pokój prawdziwy,
Posiądź, i serce moje
Wszak jestem dziecię twoje.
O czym opowiada pieśń?
Obraz rosy i obłoków nawiązuje do adwentowego Rorate caeli. Oczekiwanie łączy się z gotowością do uczciwego i zgodnego życia.
Jak śpiewać tę wersję?
Po każdej zwrotce pozostaw krótką pauzę na oddech. Ostatnie strofy można odczytać także jako osobistą modlitwę o pokój i bliskość Boga.
Źródło tekstu: Michał Marcin Mioduszewski, „Śpiewnik kościelny”, 1838.


Komentarze