W zmęczeniu
Umiłowany Jezu,
czasami czuję się wykończony – popychany we wszystkie strony przez ludzi i okoliczności wokół mnie. W takich chwilach muszę się zatrzymać i zwrócić do Ciebie, ale zamiast tego mam skłonności do brania na siebie jeszcze większej liczby zadań. Nawet jeśli udaje mi się uspokoić ciało, mój umysł dalej pędzi – wypatruje przyszłych problemów i szuka rozwiązań.
Pomóż mi skupić się na wspaniałej prawdzie, że wszystkie skarby mądrości i wiedzy są
ukryte w Tobie. Proszę, przypominaj mi często, szepcząc mi do serca: „Ukochany, Ja jestem twoim skarbem. We Mnie jesteś pełny”.
Gdy cenię Cię ponad wszystko inne, rozkoszując się Tobą jako moją pierwszą miłością, jestem chroniony przed rozbiciem. Ty mnie uzupełniasz i uczysz, żebym wracał do Ciebie myślami za każdym razem, gdy odejdę. Dziękuję Ci, Panie, za Twoją cierpliwą pracę we mnie.
Życie blisko Ciebie, cieszenie się Twoją obecnością wiąże się z chęcią bycia posłusznym Twoim przykazaniom. Wyznaję, że często mi się to nie udaje, i jestem wiecznie wdzięczny, że Ty przyodziałeś mnie w szaty zbawienia, w płaszcz sprawiedliwości!
W Twoje święte Imię.
Amen.
Kol 2, 2-3; Ap 2, 4; Iz 61, 10
W lęku o przyszłość
Mój wszechobecny Panie,
patrzę w przyszłość, na to, co przede mną, i nie pozwalam, by niewiadome wytrącały mnie z równowagi. Widzę, że na mojej drodze czekają strach i zniechęcenie, gotowe, by mi towarzyszyć, jeśli im na to pozwolę. Proszę, przypominaj mi, że Ty idziesz przede mną i będziesz ze mną. Trzymasz mnie za moją prawicę. Ponieważ żyjesz poza czasem, możesz być ze mną i jednocześnie na drodze, która mnie czeka. Oczami wiary widzę, jak jasno świecisz – przywołujesz mnie, zachęcasz, bym skupił wzrok na Tobie. Przylgnę więc mocno do Twojej dłoni, gdy będę szedł przez tę ciemność strachu i zniechęcenia. Pomóż mi patrzeć w przyszłość na Twoją lśniącą obecność, która promieniuje nieustającą miłością i nieskończonym zachęceniem.
Moja pewność bierze się ze świadomości, że Ty jesteś stale przy mnie i jesteś już w mojej przyszłości, przygotowujesz przede mną drogę. Jeśli uważnie posłucham, usłyszę, jak wołasz mnie z tej drogi – słowami ostrzeżenia i mądrości, zachęcenia i nadziei: „Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bo Ja jestem twoim Bogiem. Umacniam cię, a także wspomagam”.
W Twoje potężne Imię, Jezu.
Amen.
Pwt 31, 8; Ps 73, 23; Ps 119, 76; Iz 41, 10
W czasie problemów
Mój Panie,
pomóż mi dziękować Ci za wszystko – łącznie z moimi problemami. Gdy tylko mój umysł skupi się na trudności, muszę zanieść Ci tę sprawę z dziękczynieniem. Potem mogę Cię prosić, żebyś pokazał mi swój sposób na poradzenie sobie z tą sytuacją. Sam akt dziękowania Ci, uwalnia mój umysł od skupiania się na negatywnych rzeczach. Gdy zwracam swoją uwagę na Ciebie, moje trudności stają się mniej znaczące i tracą swoją moc zniewalania mnie. Prowadzisz mnie, żebym poradził sobie z problemem w najbardziej efektywny sposób – czy to mierząc się z nim bezpośrednio, czy odkładając go na bok, żeby zająć się nim później.
Większość sytuacji oplątujących mój umysł nie jest dzisiejszymi troskami: pożyczyłem je od jutra, następnego tygodnia, miesiąca czy nawet roku. Jeśli tak jest, proszę, zdejmij ten problem z moich myśli i umieść go w przyszłości – zakryj go przed moimi oczami. A potem ponownie zwróć moją uwagę na swoją obecność w teraźniejszości, gdzie mogę się cieszyć Twoim pokojem.
W Twoje doskonałe Imię, Jezu.
Amen.
Ef 5, 20; Flp 4, 6; Ps 25, 4; J 14, 27
O otwartość na działanie Boga
Wszechwiedzący Boże,
rozkoszuję się prawdą, że jestem w pełni poznany! Wiesz o mnie absolutnie wszystko, a jednak mnie kochasz doskonałą, nieustającą miłością. Poświęciłem wiele lat, szukając lepszego samozrozumienia i samoakceptacji. U podstaw tych poszukiwań leży pragnienie znalezienia kogoś, kto mnie prawdziwie zrozumie i przyjmie takim, jaki jestem. Odkryłem, że to Ty jesteś kimś, kto potrafi zaspokoić moje głęboko zakorzenione pragnienie. W relacji z Tobą staję się pełniej tym, kim naprawdę jestem.
Pomóż mi stawać się przy Tobie coraz bardziej prawdziwym – porzucić wszystkie pozory i w pełni otworzyć się na Ciebie. Zbadaj mnie, Boże, i poznaj me serce; doświadcz i poznaj moje troski. W świetle Twojego świętego spojrzenia widzę
wiele rzeczy, które muszę zmienić. Wiem jednak, że jesteś przy mnie w moich wysiłkach, nie będę więc rozpaczać.
Odpocznę w Twojej obecności, przyjmując Twoją miłość, która przepływa przeze mnie swobodnie dzięki mojej otwartości na Ciebie. Gdy będę zanurzał się w tej potężnej miłości, ona wypełni moje puste miejsca i przepełni mnie radosnym uwielbieniem. Cieszę się, że doskonale mnie znasz i wiecznie kochasz!
W Twoje kochające Imię, Jezu.
Amen.
Co wyraża ta modlitwa
Szczere opisanie własnego stanu jest początkiem tych rozmów z Bogiem. Modlitwy łączą przyjęcie miłości z pragnieniem spokojniejszego spojrzenia na zadania i nieznaną przyszłość.
Jak modlić się tym tekstem
Wybierz tekst odpowiadający temu, co przeżywasz. Przeczytaj go bez pośpiechu, a następnie wypowiedz własną prośbę i zaplanuj potrzebny odpoczynek.
Tradycja i pochodzenie tekstu
Teksty pochodzą z książki Jezus słucha Sary Young. Materiał nie podaje nazwiska tłumacza polskiego wydania.
Źródło tekstu: Sarah Young, Jezus słucha — wybrane modlitwy.




Komentarze