Dziękuję Ci, Mistrzu
Dziękuję Ci, Mistrzu, za to, żeś mój los tak bardzo upodobnił do Twojego, za to, żeś w Męce swojej zostawił mi dobry wzór męki mojej. Opuścili Cię Twoi Apostołowie, jak mnie opuścili biskupi; opuścili Cię Uczniowie, jak mnie moi kapłani. I jedni, i drudzy poddali się trwodze. Pozostała przy Tobie garstka niewiast; widzę je i przy sobie. Pozostali sami świeccy, słabi, grzesznicy: Łotr, Magdalena, Setnik, Nikodem, Józef z Arymatei i Szymon z Cyreny. I przy mnie została gromadka świeckich katolików, wcale nie najmocniejszych, którzy mają odwagę przyznawać się do mnie. To wszystko. Gdy porównam moje małe cierpienia z Twoimi, raduję się, że wszystko przeżyłeś, co każesz mi naśladować. Bądź uwielbiony w męce mojej.
Za prześladowanych chrześcijan
Obdarz ich, Panie, swoją mocą i wytrwałością, aby w każdym ucisku w Tobie pokładali całą swą ufność, a w cierpieniu wiernie świadczyli o Tobie.
Co wyraża ta modlitwa
Zwrócenie się do Jezusa pozwala nazwać opuszczenie i trud wierności. Dziękczynienie jest osobistym świadectwem prymasa, a nie wymaganiem ukrywania bólu.
Jak modlić się tym tekstem
Można wybrać jeden z tekstów i dołączyć własną intencję. Modlitwę za prześladowanych warto odmawiać także za ludzi pozostających poza codzienną uwagą.
Tradycja i pochodzenie tekstu
Pierwszy tekst przytoczono wśród słów Wyszyńskiego. Druga prośba pochodzi z opracowania nowenny przygotowującej do jego beatyfikacji.
Źródła
- Stefan Wyszyński, lata 70. XX wieku. Fot. Janusz Trocha. Publikacja: „Tygodnik Solidarność”, nr 10, 5 czerwca 1981, s. 1.
Źródło tekstu: Dziękuję Ci, Mistrzu: Stefan Wyszyński. Prośba za prześladowanych: nowenna opracowana przez ks. Macieja Radzikowskiego.
Zdjęcie główne: Stefan Wyszyński — fot. Janusz Trocha



Komentarze