Kieruj mną łagodnie i roztropnie
Wiem, Jezu, że Twoja moc jest tak wielka, iż w jednej chwili uwalniasz mnie od wszelkiego ucisku duchowego, a zmieszanemu i udręczonemu duchowi przywracasz wielki pokój uciszenia.
Czynisz to dlatego, że znasz mnie, zbyt bojącego się tych nawałnic i zbyt słabego do przeciwstawienia się ich sile. Lecz wtedy najbardziej odczuwam spokój przywrócony mej duszy, kiedy Ty, najłagodniejszy Książę Pokoju, wchodzisz do komnaty czy mieszkania mego serca.
Poznaję Twą dobroć, gdy w odpowiednim momencie podajesz mi rękę, abym nie uległ sile nawałnicy. Jednakże, mój Panie, wiedząc, że to jest największą zasługą i że bardzo Ci się podoba gdy w jakimkolwiek opuszczeniu zachowuję silnego i niezmiennego ducha, pragnę dla Twojej chwały być czasem opuszczony, abyś ty był bardziej uwielbiony, a ja, żebym został upokorzony silną ręką mych wrogów.
Kieruj więc mną we wszystkim łagodnie i roztropnie. Ty wiesz, jak na pożytek obrócić pokusę. Wiesz, kiedy należy rozkazać wichrom i morzu, aby w całkowicie uległej Ci duszy, w regionie oddanym Tobie, Twemu prawu i radom ewangelicznym, nastał spokój i cisza. Amen.
Co wyraża ta modlitwa
Obraz uciszonego morza nawiązuje do Ewangelii. Wyraża nadzieję, że doświadczenie niepokoju nie musi odbierać człowiekowi oparcia w Bogu.
Jak modlić się tym tekstem
Przeczytaj tekst bez pośpiechu, zatrzymując się przy prośbie o łagodne prowadzenie. Możesz dołączyć własne słowa o sprawie, która nie daje ci spokoju.
Tradycja i pochodzenie tekstu
Modlitwę przytoczono z modlitewnika czcicieli Stanisława Papczyńskiego wydanego w Licheniu. Sam tekst jest skierowany bezpośrednio do Jezusa.
Źródło tekstu: Modlitewnik czcicieli św. Stanisława Papczyńskiego, Centrum Formacji Misyjnej Salvatoris Mater, Licheń.




Komentarze