Portal wiary i codziennej modlitwy 7 listopada 2026
cudabożeBLISKO BOGA. KAŻDEGO DNIA.
Pieśni wielkopostne

Droga krzyżowa

Przejdź do tekstu pieśni ↓
Chrystus ukrzyżowany — Diego Velázquez
Wygodniej do śpiewania
TEKST DO WSPÓLNEGO ŚPIEWANIA

Droga krzyżowa

Boska dobroci! uderz w serce moje
Łaską skuteczną, by obfite zdroje
Łez wytrysnęły, nad Panem cierpiącym,
Krzyż dźwigającym.

Niech te strumienie, które grzech głęboko
Zamulił w sercu, spławią nasze oko;
Bo inszych Jezus zmęczony tak srodze,
Nie chce w swej drodze.

Po wielu krzywdach i obelgach Pana,
Zawziętość ludzka stawia przed tyrana;
Aby nań wyrok ogłosił wołają,
Zbawcy nie znają.

Obwinia Piłat niewinność istotną,
Na śmierć skazuje u wszystkich sromotną,
Źeby na krzyżu Bóg zawisł z łotrami,
I złoczyńcami.

Bierze Zbawiciel krzyżową machinę
Na swe ramiona, która grzechów winę
Naszych znaczyła, chcąc przez tę ofiarę,
Znieść z ludzi karę.

Spieszy z ciężarem przy wielkiej ochocie,
By jak najprędzej na górze Golgocie
Stanął i umarł, za wszystkich grzeszników,
I niewdzięczników.

Ach duszo moja! cóżeś uczyniła?
Żeś krzyż tak ciężki na Pana zwaliła,
Pod którym znagła na ziemię upada,
Sobą nie włada.

Żeby wstał prędko kaci nalegają,
Naśmiewając się, nogą popychają:
Żaden w upadku Zbawcy nie ratuje,
Ani folguje.

Powstawszy z ziemi, gdy na Kalwaryją
Zwróci się Jezus, postrzeże Maryją
Matkę kochaną, ta ku niemu drżąca
Idzie płacząca.
Wejrzą na siebie, nie mówią i słowa,
Dla żalów ciężkich ustała wymowa:
Same w nich słychać głębokie wzdychania,
Jęki i łkania.

Boleść z żałością, że się wraz złączyły,
Jezusa w siłach ciężko osłabiły:
Tak, że już krzyża dalej nieść nie może,
Któż mu pomoże?
Pomóż człowiecze dźwigać krzyża Panu,
Wszak to dla twego szczęśliwości stanu:
Przyłącz się chętnie do Cyrenejczyka,
Za pomocnika.

Nie tak rzęsisty sok z grona wyciska
Prassa, jako krzyż, gdy Pana przyciska:
Twarz świętą broczy krwią z potem zmieszaną,
Od złych zeplwaną.

Na co żałosna patrząc Weronika,
Ociera Pańską twarz wziąwszy ręcznika:
Tę wyrażoną w nadgrodę uczynku,
Ma w upominku.

Postąpi dalej, niosąc krzyża brzemię
Jezus kochany, w tym padnie na ziemię:
W bramie sądowej drzewem obalony,
Leży zemdlony.
Leje się źródłem krew z najświętszej głowy,
Gdy krzyż uderzył o wieniec cierniowy:
Stąd nowa boleść Jezusowi memu,
Na pół żywemu.

Zacne Matrony na ten widok nowy
Zapatrując się, a nie mogąc słowy
Żalu wyrazić, łzy obficie leją,
Wszystkie truchleją.
Cieszy je Jezus, nad własną osobą
Nie każąc płakać, chybaby nad sobą,
I nad synami, za których swawole,
Cierpi te bóle.

Gdy dalej krzyża nieść w mdłości nie zdoła
Jezus zraniony, a hałastra woła:
Postępuj prędzej na miejsce karania,
Bez omieszkania.

Upadłszy ciężko, już to po raz trzeci,
Niby Cedr wielki gdy z Libanu leci,
Stęknie na ziemi, krew się z ran dobywa,
Hojnie wypływa.

Już stanął Jezus na górze Golgocie,
Gdzie go złość katów ku większej sromocie
Z szat obnażyła, skąd się Jezus wstydzi,
Lud z niego szydzi.
Podaje ocet żółcią zaprawiony
Ustom Jezusa, by wypił spragniony,
Częstuje rzesza, nagli do spełnienia,
Dawcę zbawienia.

Obnażonego o krzyż uderzają,
Złośliwi kaci, litości nie mają:
Ciągną za nogi, ręce, bez ochrony,
Jak w lutni strony.
Dziurawią dłonie i nogi gwoździami,
Bijąc w nie silnie ciężkimi młotami:
Krew się obficie leje z każdej rany,
Jako z fontany.

Podnosi z krzyżem Jezusowe ciało,
Które się zewsząd krwią najświętszą zlało,
Stawia je wpośród dwóch łotrów, w dół skały
Lud zbyt zuchwały.

Patrzy na wszystko Matka Boska z Janem,
Ta nad swym Synem, ten płacze nad Panem,
Że tak okrutnie na krzyżu rozpięty,
Kochanek święty.

Już dług wypłacił śmiercią Pan na drzewie,
Za grzech nieszczęsny w Adamie i Ewie:
Zdejmują ciało, nie bez łez wylania,
Do pochowania.
Matka bolesna mając na swym łonie
Syna zmarłego, niemal we łzach tonie:
Płacze, narzeka, ręce załamuje,
Rany całuje.

Obmywszy ciało Jezusowe łzami,
Matka stroskana, z świętymi uczniami
Niesie do grobu, i w nim ze czcią składa,
Mdlejąc upada.
Cna Magdalena, że jej na łzach mało,
Skrapia olejkiem woniejącym ciało:
Jęczy jak gołąb, że nadspodziewanie
Traci kochanie.

Płacz i ty duszo, wszak ta śmierć dla ciebie,
Żebyś wiecznością żyła z Bogiem w niebie;
Żałuj za grzechy, proś o zmiłowanie:
Odpuść mi Panie.

Pieśń prowadzi przez rozważanie cierpienia Chrystusa, rozpoczynając od prośby o skruszenie serca. Opis dźwigania krzyża staje się zaproszeniem do żalu za grzechy i ufności w przebaczenie.

Dłuższy tekst można podzielić na fragmenty odpowiadające kolejnym etapom rozważania. Między nimi warto zachować ciszę, aby opowieść o męce nie zagubiła osobistego charakteru modlitwy.

Źródło tekstu: Michał Marcin Mioduszewski (zebr.), „Śpiewnik kościelny”, Kraków 1838, wraz z dodatkami (1842–1853), s. 443–448.

Zdjęcie główne: Chrystus ukrzyżowany — Diego Velázquez

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny. Komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu.

Pozostań jeszcze chwilę

Chrystus ukrzyżowany — Diego Velázquez
Pieśni wielkopostne

Przypatrz się duszo

TEKST DO WSPÓLNEGO ŚPIEWANIAPrzypatrz się duszoPrzypatrz się duszo, jak cię Bóg miłuje,Jako dla ciebie Sobie nie folguje,Przecież Go bardziej, niż żydowska dręczy,Złość twoja męczy.Stoi…

Czytaj dalej →
Chrystus ukrzyżowany — Diego Velázquez
Pieśni wielkopostne

Ach mnie Matce Bolesnej

TEKST DO WSPÓLNEGO ŚPIEWANIAAch mnie Matce BolesnejRozmowa duszy z Matką bolesną.Ach, ach; mnie Matce Bolesnej,Tu pod krzyżem stojąc smutnej,Serce żałość przejmuje!O Matko, niechaj prawdziwie,Patrząc…

Czytaj dalej →