Codzienne wpraszanie się do pięciu ran Pana Jezusa
Najłaskawszy Panie Jezu Chryste, który ponosiłeś tyle mąk za nas, wpraszam się do pięciu srogich ran Twoich, aby mi były zadatkiem do życia przyszłego. Spraw to Panie miłościwy, abym codziennie rozmyślał(a) mękę Twoją i szczególnem nabożeństwem rozpamiętywał(a) one rany, które Ci bezbożni Twoi nieprzyjaciele gwoźdźmi uczynili, przbijając najświętsze serce, ręce i nogi Twoje. O rano w boku Chrystusa, źródło łask niewyczerpanych, obmyj kroplami krwi najświętszej, która z niej płynęła, duszę z grzechów moich, okaż miłosierdzie nad błądzącym(ą) grzesznikiem(cą), i doprowadź do bram wiecznej szczęśliwości. Amen.
Rozważanie pięciu ran Jezusa jest tu prośbą o miłosierdzie i życie wieczne. Modlący się szuka w ofierze Chrystusa umocnienia oraz pomocy w przezwyciężaniu grzechu.
Tekst można podzielić na krótsze wezwania i pozostawiać między nimi ciszę. W centrum pozostaje miłość Zbawiciela, która zachęca do nawrócenia, a nie sam opis cierpienia.
Źródło tekstu: „Aniół Stróż chrześcianina katolika. Zbiór modłów i pieśni dla dusz pobożnych”, G. Jalkowski, Grudziądz [przed 1900], s. 249.
Zdjęcie główne: Chrystus ukrzyżowany — Diego Velázquez




Komentarze