Modlitwa grzesznika uznającego swe grzechy
Niestety, Panie, cóż uczyniłem(am)? otom Ciebie opuścił(a), pohańbił(a), zbluźnił(a) Imię Twoje! urągałem(am) z sądów Twoich, podeptałem(am) prawa Twoje i zelżyłem(am) przykazania Twoje. O Boże mój! Stwórco mój! Zbawicielu mój! życie moje i wszystko moje! Biada mnie nędznemu(ej)! biada mnie! — zgrzeszyłem(am) i stałem(am) się podobny(ą) zwierzęciu nierozumnemu. O Zbawicielu Chryste Jezu! Pasterzu mój! wesprzyj mnie, i podźwignij błędną owieczkę: podaj mi upadającemu(ej) rękę, obmyj sprosności moje, racz zagoić rany moje, uleczyć słabości, albo raczej zbawić mnie; inaczej, zginę na wieki. Wyznaję, że nie jestem godzien(na), aby mnie ziemia nosiła, aby mi słońce świeciło, bo moja niewdzięczność przeszła ogromem grzechów całą wielkość dobroci Twojej. Jednakże Twoje miłosierdzie jest daleko większe, ulituj się przeto nade mną, o Boże! któy miłosierdziem cały ród ludzki ogarniasz! Ostatnia nadziejo moja! miej litość nade mną, i w źródle dobroci swej obmyj nieprawości moje. Amen.
Mocne wyznanie winy zostaje połączone z błaganiem o miłosierdzie. Modlący się uznaje swoje odejście od Boga, a jednocześnie szuka w Nim oczyszczenia i nowego początku.
Tekst można rozważyć podczas rachunku sumienia lub przygotowania do spowiedzi. Jego zakończenie pomaga spojrzeć dalej niż samo poczucie winy i zwrócić się ku łasce przebaczenia.
Źródło tekstu: Józef Chociszewski, „Ołtarzyk polski katolickiego nabożeństwa”, wyd. 4, G. Jalkowski, Grudziądz 1883, s. 110.
Zdjęcie główne: Chrystus ukrzyżowany — Diego Velázquez




Komentarze