Pocałowanie ran Pana Jezusa
Pocałowanie ran Pana Jezusa w każdym czasie, szeczególniej w smutku, i po ukończonych modlitwach wieczornych.
O nogi Pana mojego, dla mnie na krzyż przybite! całuję was, przyjmijcie mnie do siebie z Magdaleną; pragnę was całować z takim rozczuleniem i miłością, z jaką was całowała ta święta pokutnica, z jaką was kiedykolwiek całowali śś. pokutnicy konający.
O ręce Pana Jezusowe, dla mnie na krzyżu przybite, i szeroko żelaznemi gwoździami dla zbawienia mego otwarte! całuję was i kocham serdecznie; polecam wam duszę moją, nie odrzucajcież od siebie wielkiego(iej) grezsznika(cy), ale jako własne kupno wasze piastujcie mnie zawsze.
O Serce Pana Jezusa Zbawiciela mojego, dla mnie szeroko ostrą włócznią przebite! całuję Cię, i do tej najświętszej rany cisnę się. Czemużem Cię dotąd nie kochał(a) tak, jak należało. O Boże mój, kocham Cię teraz, jak mogę najbardziej, i kochać Cię będę na wszystkie wieki. Miejże, o Jezu! dobre serce ku mnie, od tej godziny aż na wieki, a nie żałuj mi nieprzebranej dobroci Twojej. Amen.
Pocałowanie ran Jezusa jest poetyckim gestem wdzięczności i żalu za grzechy. Kolejne wezwania prowadzą przez rozważanie krzyża ku prośbie o nieprzerwaną miłość Chrystusa.
Tekst można wykorzystać w osobistej modlitwie przed krzyżem, zwłaszcza wieczorem. Warto zachować pauzę między wezwaniami, aby czuły język modlitwy pozostał świadomym zawierzeniem.
Źródło tekstu: Józef Chociszewski, „Ołtarzyk polski katolickiego nabożeństwa”, wyd. 4, G. Jalkowski, Grudziądz 1883, s. 112.
Zdjęcie główne: Chrystus ukrzyżowany — Diego Velázquez




Komentarze