Akt ofiarowania Godziny Świętej
O Jezu, tak bardzo nas miłujący i ofiarujący się za nasze grzechy, pozwól mi spędzić w najściślejszym zjednoczeniu z Twym Sercem konającym w Ogrójcu tę Godzinę Świętą, której żądałeś od Twej wiernej Oblubienicy, świętej Małgorzaty Marii. O Zbawicielu, godzien największej czci i uwielbienia, daj mi wziąć jak najobfitszy udział w Twych niewypowiedzianych boleściach oraz w smutku i trwodze, które przenikały duszę Twej Najświętszej Matki w czasie tej strasznej i bolesnej nocy. Aby dopełnić to, czego nie dostaje mojej nieudolności, ofiaruję Ci uczucia Twej Najświętszej Matki, świętej Małgorzaty Marii i wszystkich dusz, które umiały i umieją pocieszać Cię w tej tajemnicy boleści i miłości. Amen.
Prośba o łaskę czuwania
O Jezu, uznaję to wielkie Twoje dobrodziejstwo. Wzywasz mnie, abym był świadkiem Twych cierpień i przeogromnej miłości Twego Serca dla grzeszników. Spieszę więc za Tobą, mój dobry Mistrzu! Pragnę w tej godzinie czuwać i modlić się z Tobą…
Znasz jednak, Panie, moją słabość. A więc wspieraj mnie swoją łaską, bo bez Ciebie okażę się słabszym niż Apostołowie i pozostanę nieczułym na boleść i miłość Twoją. Ofiaruję Ci, mój Zbawicielu, konanie Twego Przenajświętszego Serca na zadośćuczynienie sprawiedliwości Ojca, na wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Ojcze miłosierdzia, wysłuchaj moje błagania i przyjmij hołd uwielbienia, jaki Ci składam, a przede wszystkim wejrzyj na Serce Twego Boskiego Syna i na Jego miłość wynagradzającą. Amen.
Akt powrotu do Jezusa
O Jezu, tak często opuszczałem Ciebie, zasmucałem Twoje Serce moimi grzechami. Dobry Mistrzu, oto wracam do Ciebie. Obym od tej chwili zdołał dochować Ci wierności!
Pragnienie należenia do Chrystusa
O Jezu, stawiam się na Twoje usilne nalegania! Oto moja dusza pragnie należeć do Ciebie na wieki!…
O przyjęcie woli Ojca
Mistrzu mój i Panie, Twój przykład uczy mnie, jaki jest najpewniejszy sposób nabycia doskonałości. Pragnę Cię naśladować w poddaniu się woli Bożej i postanawiam przy każdej sposobności mówić do Twojego Ojca, który jest i moim Ojcem: Twoja wola, mój Ojcze, Twoja wola, a nie moja niechaj się stanie!
Wezwanie do Najdroższej Krwi
Ach, czemu nie mogę, jak ta ziemia błogosławiona, przyjąć Krwi Jezusa, być zroszonym Boską Krwią! O Krwi Najdroższa, Krwi Najświętsza, spłyń na moją duszę, aby ją oczyścić na zawsze! Wylej się na wszystkich grzeszników! O Krwi Boska, w Tobie nasza jedyna nadzieja!
Przed przyjęciem Komunii i dziękczynienie
O Jezu, dusza moja niegodna przyjąć Ciebie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uleczona
O dobry Pasterzu, Tyś nie lękał się narazić na obelgi i świętokradztwa grzeszników, byle pozostać ze swoimi owieczkami. Bądź na wieki pochwalony i błogosławiony!
Ofiarowanie codziennych krzyży
Upadam przed Tobą, Chryste, i błogosławię Tobie, że przez Twój święty krzyż odkupiłeś świat
O Jezu, z Tobą pragnę nosić krzyże na mnie zesłane przez cały czas mojego życia!
O wierność i trwałą miłość
O Jezu, mój Mistrzu najlepszy! Gdy myślę o strasznych boleściach, jakie poniosłeś na krzyżu, postanawiam, że już nigdy nic nie zdoła mnie odłączyć od Ciebie! Panie, Ty chciałeś do ostatniej kropli przelać swoją Krew dla zgładzenia niezliczonych moich grzechów… Twoja dobroć wzrusza i przenika moją duszę… O Jezu, pragnę złączyć się z Tobą i do Ciebie należeć na wieki!
O Jezu, miłości moja, zawsze będę Cię kochać, w życiu i przy śmierci!
O zjednoczenie serca z Jezusem
O Jezu najmilszy, idziesz umrzeć za mnie! I ja chcę umrzeć swoim grzechom dla Twojej miłości! O Jezu, niech moje serce będzie zjednoczone z Twoim Sercem w życiu i w śmierci!
O wytrwałą modlitwę
Zbyt wielka była moja śmiałość, żem chciał przeniknąć tajemnice Getsemańskiego Ogrodu, tajemnice tak bolesne i zarazem pocieszające. Przebacz mi, o Jezu! Ale też pozwól, niech często wracam tutaj w duchu, niech tutaj czerpię miłość, moc i męstwo, niech tutaj moja modlitwa staje się wytrwałą, pełną ufności i zdania się na wolę Bożą, a miłość dla biednych grzeszników niech wzrasta w siłę i gorliwość”.
Krótka prośba o siłę czuwania
O mój Jezu, wzywasz mnie, abym był świadkiem Twego konania i nieskończonej miłości Twego Serca dla grzeszników. Rozkazujesz mi, abym czuwał i modlił się z Tobą przez tę godzinę. Pragnę całym sercem uczynić zadość Twej woli, lecz – niestety – wielka jest moja nieudolność. Wesprzyj mnie, bo okażę się słabszym od Twych uczniów, którym wyrzucałeś, że jednej godziny nie mogli wytrwać z Tobą”.
Ofiarowanie Ojcu modlitwy Jezusa
Wieczny, nieskończony, sprawiedliwy i święty Boże, przychodzę oddać Ci pokłon wraz z Twoim Synem i wyniszczyć się aż do głębi mego jestestwa przed Twym Majestatem. Ofiaruję Ci konanie i boleści Serca Jezusowego na zadośćuczynienie Twej sprawiedliwości i na przebłaganie za grzechy moje i grzechy wszystkich ludzi. Aby moja modlitwa była miłą Tobie, łączę ją z modlitwą naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, którą zanosił do Ciebie w Ogrodzie Oliwnym”.
Modlitwa skruchy, miłości i ofiarowania
Panie Jezu Chryste, zanurzony w najgłębszej boleści z powodu mych grzechów, uniżam się przed Twoim Majestatem. Najdroższy mój Zbawicielu, w Twym życiu i bolesnej Męce przedstawiasz mi wzór najdoskonalszych cnót, a ja jakże byłbym występny, gdybym nie starał się naśladować Ciebie. Panie mój, gorąco pragnę wstępować w Twoje ślady i niech to moje postanowienie będzie owocem mego rozważania. Za Twoim przykładem pragnę wykonywać wolę Bożą kosztem woli własnej. Chcę trwać w modlitwie pomimo oschłości, błogosławić Cię wśród prac i cierpień, zwyciężać siebie i opierać się buntowniczym poruszeniom mej skażonej natury. O Boski Wzorze, pomóż mi wiernie naśladować Ciebie. Nabyłeś mnie za tak wysoką cenę, a więc jest słuszne, abym cały należał do Ciebie i to jest moim najgorętszym pragnieniem.
O Jezu, mój Boski Mistrzu, wejdź do mego biednego serca. Ono jest otwarte dla Ciebie, Tobie się całe oddaje, więc przyjmij je. Wesprzyj jego słabość i umocnij je. Niech zawsze miłuje Ciebie i odtąd niech będzie Ci wierne.
Panie Jezu Chryste, Tyś tak bardzo ukochał ludzi, a oni odpłacają się Tobie samą niewdzięcznością. Obdarowałeś ich tyloma łaskami, a odbierasz od nich same zniewagi. Pozwoliłeś nam urodzić się na łonie Twego Kościoła, a ten Kościół jest prześladowany przez własne dzieci. Zamieszkałeś z nami w Przenajświętszej Eucharystii, a jesteś w Niej raniony przez coraz dotkliwsze pociski. Jakże mało znajdujesz w nas wiary, jak bardzo ostygła pobożność, jak skażone są obyczaje!
O Jezu wzgardzony, znieważony i zapomniany! Czemuż nie mogę wynagrodzić choćby ofiarą mego życia za tyle niewdzięczności i świętokradztwa? Czemuż nie mogę choć na chwilę zawładnąć sercami wszystkich ludzi? Ofiarowałbym Ci je na zapłatę za tyle niewdzięczności! Czemuż, o mój Boże, nie mogę obmyć swymi łzami wszystkich miejsc, na których Twoje święte Imię, Twój krzyż i Twoje tajemnice są tak strasznie znieważane?
Spraw, o Boski Pośredniku, aby Twoje Imię było znane, kochane i błogosławione na całym świecie, a Twój święty Kościół rozszerzał się po całej ziemi. Niech wszyscy miłujemy się jak bracia, w zgodzie i jedności dążymy do Ciebie, naszego Ojca i czystością naszego życia osiągniemy Ciebie na wieki. O najłaskawszy Miłośniku dusz, wzbudź gorliwych pracowników Twojej winnicy, którzy będą roznosili po całym świecie znajomość Twego świętego Imienia. Wzbudź też, o Panie, dusze ciche i miłujące, które łzami, pokutą i ofiarami będą Ci wynagradzać za zniewagi wyrządzane Tobie i sprowadzać na ziemię Twoje błogosławieństwo. Panie Jezu, zbaw nas wszystkich dla tej miłości, która strawiła dla nas Twoje Serce!
O Maryjo, jesteśmy Twoimi dziećmi. Okaż się nam Matką. Pojednaj nas z Twym Synem i otwórz nam drzwi do Jego Serca! Święci Aniołowie – Strażnicy tego świata i nasi święci Patronowie, błagajcie Boga Ojca, aby przez wzgląd na Serce swego Syna okazał nam miłosierdzie i przywrócił nam, niewdzięcznym, swą łaskę i miłość. Amen.
Dziękczynienie na zakończenie
Dziękuję Ci, o mój Boże, żeś mi pozwolił trwać w Twej Obecności. Przepraszam Cię z całego serca mego za wszystkie roztargnienia podczas tej modlitwy. O Jezu, Baranku Boży najłaskawszy i najlitościwszy, zapłać za swego nędznego sługę skarbami Twego Serca i zmiłuj się nade mną!
Niechaj będzie znane, wielbione i kochane Najświętsze Serce Zbawiciela teraz i przez nieskończone wieki wieków. Amen.
Akt przebłagania Najświętszemu Sercu
O najsłodszy Zbawicielu, Jezu Chryste, Ty w Najświętszej Eucharystii ukrywasz swoją obecność i z niej rozlewasz na cały świat skarby łask swego Serca. A za te wszystkie Twoje dobrodziejstwa ludzie odpłacają Ci się oziębłością i niewdzięcznością. Najlepszy Ojcze, którego cierpliwość jest niewyczerpana i czułość bez miary. Dobry Pasterzu, któryś przelał swoją Krew za owce swoje. Oto zgromadziliśmy się u Twoich stóp przed cichym przybytkiem Twoim w tabernakulum i przed ołtarzem, na którym co dzień uobecniasz swoją Ofiarę Krzyżową. Ty nas zjednoczyłeś przy Twoim Sercu, aby nas obsypać swymi dobrodziejstwami. Pełni wdzięczności za tyle otrzymanych łask, z uczuciem żalu i skruchy za niewdzięczność ludzką, pragniemy uroczyście zadośćuczynić Ci, o Jezu, za nasze własne niewierności i za winy całego grzesznego świata.
Przyjmij, umiłowany Zbawicielu, którego chcemy kochać i pocieszać, wyznanie naszej wiary i naszego smutku:
Za nasze nieuszanowanie w miejscach świętych, wynagradzamy Ci, o Panie!
Za nasz brak przygotowania na przyjęcie Sakramentu Twej miłości,
Za nasze oziębłe dziękczynienia,
Za nasz brak wierności w odpowiadaniu na dowody Twej miłości,
Za nasze grzechy pychy i zmysłowości,
Za dawanie złego przykładu,
Za grzechy, których byliśmy powodem i przyczyną,
Za naszą oziębłość u stóp ołtarzy,
Za wszystkie grzechy naszego życia,
Za bluźnierstwa niewiernych i znieważanie Twej Matki Najświętszej,
Za błędy i kłamstwa odstępców od wiary świętej,
Za tych, którzy zaniedbują Twoją służbę,
Za ludzi profanujących dni świąteczne,
Za świętokradców rabujących Twoje świątynie i ołtarze,
Za grzeszników szerzących zepsucie i zgorszenie wśród świata,
Za ludzi znieważających Sakrament Miłości,
Za zniewagi, jakie wyrządzają Ci ludzie, którzy powinni radować Twoje Serce,
Za prześladowców Twoich Świętych na całym świecie,
O Miłości opuszczona! O Dobroci niepoznana! Tak bardzo pragniemy złożyć Ci zadośćuczynienie za wszystkie nasze winy i dziękczynienie za tyle łask i dobrodziejstw, którymi nas obdarzasz. Ale – niestety – jesteśmy tak bardzo słabi i nędzni, że możemy się tylko korzyć i błagać u Twoich stóp. Nasze serca są otwarte przed Tobą – widzisz w nich nasze pragnienia i naszą słabość. Panie Jezu, nasz Zbawicielu, w zamian za gorycz, którą napojono Twoje Serce, przyjmij wszystkie śpiewy i uwielbienia anielskie, wszystką krew męczenników, modlitwy dusz żarliwych i wszystkie łzy Twoich błogosławionych. Wzbudź w naszych sercach żal za grzechy, pokorę, ufność i miłość! O Boskie Serce, bądź naszym przemożnym Pośrednikiem wobec Ojca Niebieskiego, naszą siłą, światłem, pociechą i zjednoczeniem naszych serc tu na ziemi, a po trudach tego życia – naszym niewyczerpanym skarbem i naszym wiecznym szczęściem w niebie. Amen.
Akt wynagradzający
O Boże, nasz Zbawicielu, Jezu Chryste, prawdziwy Boże i prawdziwy Człowiecze, utajony w Najświętszym Sakramencie, z najgłębszą wiarą wielbimy Cię i kochamy całym sercem. Pragniemy zadośćuczynić Ci za wszystkie nasze grzechy i niewierności, które dotąd popełniliśmy, jak również za te, które w przyszłości możemy popełnić.
Wielbimy Ciebie, choć nie tak, jak powinieneś być wielbiony. Pragniemy jednak to uczynić z taką doskonałością, na jaką mogą się zdobyć wszystkie stworzenia. Chcemy także oddawać Ci cześć i uwielbienie nie tylko za tych oziębłych katolików, którzy Ci wcale nie oddają czci ani Cię nie kochają, ale również aby zadośćuczynić za złe czyny wszystkich bezbożników, bluźnierców, złoczyńców i bałwochwalców, aby uprosić ich nawrócenie. O Jezu, tak bardzo pragniemy, aby wszyscy Cię poznali, ukochali i składali dziękczynienie Tobie, utajonemu w tym Najświętszym Sakramencie. Amen.
Westchnienie do Króla Boleści
O Królu Boleści, z pokorą upadamy przed Tobą. Ty sam jedynie współczujesz z naszą nędzą i naszymi ułomnościami. Pragniemy gorąco poznać Cię i miłować, służyć Ci i pomóc, aby Cię wszyscy coraz lepiej poznawali, miłowali i wiernie Ci służyli. Ale „duch jest ochoczy, a ciało słabe”. Użycz nam, Najmiłosierniejszy Jezu, potrzebnych łask, abyśmy nigdy nie sprzeniewierzyli się naszym postanowieniem i abyśmy mogli przyczynić się do rozszerzenia Twego Królestwa na ziemi. Amen.
Akt zadośćuczynienia
Serce Jezusa, najczcigodniejsza świątynio miłości Boga do ludzi, pragniemy Ci wynagrodzić dzisiaj za nasze grzechy. Ale czy zdołamy dostatecznie opłakać ogrom naszej niewdzięczności względem Ciebie? O Boże, Tyś nas umiłował od wieków, stworzyłeś nas na swój obraz i tylko dlatego dałeś nam istnienie, abyś mógł nas obdarzyć dobrami, których jesteś źródłem, oraz zapewnić nam prawdziwe szczęście. A kiedy człowiek zgrzeszył, stając się niewdzięczny i występny, gardząc Twoją miłością, wtedy – hojniejszy i miłosierniejszy niż przedtem – ukazałeś się na ziemi jako najmilszy z synów ludzkich i przyjąłeś Serce podobne naszemu, aby zmusić nasze serca do kochania Ciebie.
O Serce rozpalone najżywszym płomieniem miłości, Tyś zebrało w sobie wszystkie nasze boleści i nędze. Serce nieskończenie święte, źródło najczystsze sprawiedliwości i niewinności, Tyś nosiło nieprawości świata, Tyś kosztowało ich goryczy, Tyś zostało przebite włócznią za nasze zbrodnie, a z Krwią Twoją Przenajdroższą Tyś wylało na ziemię błogosławieństwa, które nas pocieszają i oczyszczają nasze grzechowe zmazy. Nic nie zdołało powstrzymać zapału Twojej miłości: ani cierpienia i prace całego Twego życia, ani boleści i obelgi Twojego Krzyża, ani nawet ogromna niewdzięczność, jaką ludzie odpłacają się Tobie za tyle dobrodziejstw.
O Serce Boga – Człowieka, Tyś dopełniło miary cudownych Twoich dzieł, dając Siebie Samego na Pokarm synom ludzkim, a my za tyle miłości odpłacamy się Tobie niewdzięcznością i występkiem. O Serce Jezusa, nie poznaliśmy Cię, zapomnieliśmy o Tobie i nie przestajemy nowymi zniewagami dopełniać miary naszych nieprawości. Niestety, ludzie nie chcą Cię już dzisiaj miłować, nie chcą Cię nawet znać. Z każdym dniem Twoje najświętsze prawa są coraz zuchwalej poniewierane i dzisiaj widzimy z boleścią w sercu, że nawet zaciera się wspomnienie Twego Świętego Imienia… W tak wielu miejscach Twoje świątynie są puste lub zbezczeszczone, Twoje sakramenty zaniedbane lub zabronione, nauka Twojej świętej Ewangelii nieznana lub prześladowana! Chrześcijanie, upojeni miłością zwodniczych rozkoszy i znikomych dóbr ziemskich, nie pamiętają o Twojej miłości, zasmucają Twoje Serce obojętnością i znieważają Cię grzechami wołającymi o pomstę do nieba. A pośród Twoich wiernych – jak mała jest garstka tych, który Ci oddają miłość za miłość!
Ale my, zebrani u Twoich stóp, jeśli nie miłujemy Cię tak, jak powinniśmy, bo jesteśmy bardzo słabi i niedoskonali, to przecież Ty wiesz, o Jezu, że pragniemy cię miłować z całego serca i z całej duszy i dziękować Ci za wszystkie łaski i dobrodziejstwa Twoje, jakimi nas obdarzasz. Z wysokości swego Tronu wejrzyj łaskawym okiem na tę małą gromadkę dusz wiernych Tobie, które boleść, miłość i wdzięczność sprowadziła do Twoich stóp. Pragniemy całkowitą ofiarą z nas samych przywrócić Ci chwałę, którą świat i piekło usiłują Ci zabrać. Chcemy, o Jezu, własnymi łzami zmyć te wszystkie zbrodnie, które zasmucają i znieważają Twe Najsłodsze Serce. Lecz któż, o Panie, jest zdolny wynagrodzić za zniewagi wyrządzone Twojej chwale? Zaiste, tylko Ty Sam, Wszechmogący Boże. Przeto uciekamy się do Twego Najmiłosierniejszego Serca, o Jezu, błagając Cię o nawrócenie tych, którzy Cię nie znają.
O Serce Jezusa pełne miłosierdzia, przebacz zaślepionym! Spuść na nas, o Panie, nie plagi Twego sprawiedliwego gniewu, lecz pociski Twojej płomiennej miłości, abyśmy zwyciężeni Twoją nieskończoną miłością, stali się na zawsze Twoimi uczniami i apostołami Twego Najsłodszego Serca. Wypełniając zaś obowiązki naszego stanu i wierni Twojej nauce i przykazaniom, tak słodkim i lekkim, spraw, abyśmy mogli kiedyś dostąpić w niebie wiekuistego szczęścia, które obiecałeś czcicielom Twego Serca. Amen.
Ofiarowanie Sercu Jezusa
O Najsłodsze Serce Jezusa, płonące ogniem miłości, Ty jesteś zachowane na te ostatnie czasy największych błędów, zepsucia i obojętności. Do Ciebie się uciekamy, szukając w Tobie ostatniego ratunku w naszej nędzy i niedoli.
Ofiarujemy Ci nasze modlitwy, sprawy i cierpienia i łączymy je z Twoimi i z Twoją Przenajświętszą Ofiarą, która się w tej chwili uobecnia na wszystkich ołtarzach na tej ziemi.
Ofiarujemy Ci je za nasz święty Kościół, a szczególnie za oświecenie błądzących, za ożywienie wiary i gorliwości w sercach wszystkich ludzi. Błagamy Cię przez tę miłość, którą nas tak bardzo umiłowałeś, ulecz zaślepienie świata, rozprosz ciemności fałszywych nauk, skrusz lody oziębłości i rozszerz na cały świat ogień Twojej miłości. Amen.
Glossa świętej Teresy — poetycki akt miłości
Albo Ty myślisz, o Ty, wieczny, żywy,
że Ciebie kocham za przyszłe nagrody,
za obiecane w Królestwie Twym gody,
za palmy, harfy, i cuda, i dziwy,
za jakąkolwiek bądź w niebie zapłatę,
którą byś spłacił mi dni mych utratę?
Ja Ciebie kocham, żeś był nieszczęśliwy,
że przebolałeś tu wszystko, co boli,
że zniosłeś wszystko, co tylko poniża:
Ty, Bóg, w kajdanach cielesnej niewoli,
Ty, Bóg, przez katów prowadzon do krzyża.
Ja Ciebie kocham, że Cię o tej chwili
niebo odbiegło i ludzie zdradzili.
Ja Ciebie kocham, żeś był przymuszony
wołać do Ojca: O, Jam opuszczony!
Ja Ciebie kocham za Twoje konanie
i za śmierć więcej, niż za zmartwychwstanie.
Bo mi się zdaje, że Ty – Zmartwychwstały
nie tyle biednej potrzebujesz sługi.
Już wtenczas służy Ci Twój wszechświat cały,
stopą powietrzne przelatujesz smugi…
Lecz kiedy konasz, mnie się wiecznie zdaje,
że wracam duchem w widziane już kraje,
że oglądałam już wprzódy to wzgórze
i krzyż ten, zbroczon w Krwi Twojej purpurze;
że Magdalena, ta święta, ta miła,
co tam tak jęczy – to jam chyba była!
Bo w moim sercu jej serce mi płacze,
bo drżą mi w oku wszystkie łzy jej oka,
i rozpacz moja: tak straszna, głęboka,
że być nie mogą dwie takie rozpacze!
Nie! Ona Ciebie więcej nie kochała!
Ja wiem, że ona wielka, a ja mała,
bom mniej czynami Tobie zasłużona –
lecz więcej Ciebie nie kochała ona!
Jakżeż to będzie, mój Panie, mój Boże?
Jakże rozdzielić sądem Salomona
tę jedną miłość między te dwa łona?
Bo dwóch miłości takich być nie może!
Nie, Ciebie więcej nie kochała ona!
Raz jeden tylko na golgockim pyle
leżała w płaczu, Krwią Twoją zroszona;
raz jeden tylko – a Ja razy tyle!
Bo co noc prawie dla mnie się odtwarza
Kalwaryjskiego przytomność cmentarza
i spoza wieków upłynnionych tyla
wraca ta do mnie zobecniona chwila,
w której wśród niebios i ziemi zaćmienia
zmarł Wszechstworzyciel wobec wszechstworzenia.
Aż padnie z zorzą pierwszy promień dzienny:
widuję w celi mej krzyż Twój męczenny
i na tym krzyżu oglądam Twe Ciało
ostatkiem światła jeszcze tlące biało,
gdy wszystko wokół – jak w grobie ściemniało…
Ty i ja, Panie, nikt więcej, my sami,
tak bliscy sobie, a tak rozdzieleni:
bo ja tu, w dole, pod Twymi stopami,
a Ty nade mną, w tej strasznej przestrzeni
do kłód tych z cedru przybity gwoździami.
Zrazu ja klęczę w milczeniu, a cała
ciałem drgająca od mąk Twego Ciała.
Kolcują w skroniach mi kolce Twych skroni,
rwą mnie w mych dłoniach żelazca Twych dłoni;
w boku mnie szarpie boku Twego rana
i choć tum, w dole, takem z Tobą zlana,
żem z Tobą w górze tam – ukrzyżowana!
Co wyraża ta modlitwa
Duchowym centrum nabożeństwa jest obecność przy Chrystusie i odpowiedź na Jego miłość. Dawny język wynagrodzenia wyraża żal za grzechy oraz pragnienie życia bliżej Ewangelii.
Nie trzeba odmawiać całego zbioru podczas jednego spotkania. Różne formuły pozwalają znaleźć słowa odpowiadające własnej sytuacji, a cisza pozostaje ważną częścią modlitwy.
Jak modlić się tym tekstem
Rozpocznij aktem ofiarowania, wybierz jeden lub kilka tekstów i pozostaw czas na ciszę. Można dołączyć lekturę opisu modlitwy Jezusa w Ogrójcu. Zakończ dziękczynieniem i własną prośbą.
Godzina Święta jest tradycyjnie związana z czwartkowym czuwaniem. Jej sens polega na uważnej obecności, nie na pośpiesznym przeczytaniu wszystkich formuł.
Tradycja i pochodzenie tekstu
Nabożeństwo jest związane z duchowością Serca Jezusa i Małgorzatą Marią Alacoque. Teksty udostępnił klasztor bernardynek w Krakowie. Glossa świętej Teresy jest polskim utworem Zygmunta Krasińskiego, nawiązującym do duchowości Teresy z Ávili.
Źródło tekstu: Klasztor Sióstr Bernardynek w Krakowie; Zygmunt Krasiński, „Glossa świętej Teresy”.



Komentarze