Duchu Święty, Mocy nieogarniona
Duchu Święty, Mocy nieogarniona.
Daj mi odwagę do szczerego odmówienia tej modlitwy.
Tak bardzo lękam się, czy jestem wartościowym człowiekiem.
Każdego dnia w głębi serca słyszę szept: jesteś gorszy od innych, jesteś grzesznikiem, nie dajesz rady.
Tyle razy słyszałem, że Bóg kocha mnie, ale ja to tylko wiem, ale tego nie doświadczam.
I dlatego brnę w ślepą uliczkę. Szukam Boga, ale znajduję ciągle marny obraz samego siebie.
Teraz już wiem, że żadne ludzkie słowo nie wyzwoli mnie z tego szatańskiego labiryntu.
Pismo Święte mówi:
Miłość Boża rozlana jest w naszych sercach przez Ducha Świętego / Rz 5, 5/
Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. /Rz 8, 16/
Pokładając nadzieję w tych słowach, wołam:
Duchu Święty, rozlej się w moim sercu po najskrytszych zakamarkach mojego JA.
Obmyj moje zranienia i lęki. Przeniknij tam, gdzie nie ma dostępu moja myśl.
Powstrzymaj moje szaleństwo zazdrości, pożądliwości, pychy, kłamstwa.
Spal wszystko, co budowałem poza Bogiem, by dać sobie samemu iluzję wielkości.
Pomóż wytrwać w bólu, gdy umierać będzie stary człowiek.
Obudź mnie ze snu. Powiedz mi tam, na dnie mojej tożsamości, że jestem umiłowanym dzieckiem Boga.
Niech to usłyszę sercem, niech doświadczę tego całym sobą. Pokaż mi moje piękno.
AMEN!
Co wyraża ta modlitwa
Biblijne słowa o Bożych dzieciach przeciwstawione są wewnętrznemu oskarżaniu siebie. Modlitwa kieruje uwagę ku wartości osoby, która nie znika przez słabość.
Jak modlić się tym tekstem
Przeczytaj tekst spokojnie, zatrzymując się przy wybranym zdaniu. Można dodać własne słowa opisujące to, co utrudnia przyjmowanie miłości.
Tradycja i pochodzenie tekstu
Tekst został przekazany jako modlitwa ks. Piotra Pawlukiewicza.
Źródło tekstu: Ks. Piotr Pawlukiewicz; wersja tekstu wskazana za dopokiwalczysz.pl.




Komentarze