Dziękczynienie za miłosierdzie Boga
Należy się Tobie, Ojcze przyszłego wieku, którego lata nie ustają, formalne wotum zaufania od Twego sługi.
Wszystko, czegoś dokonał dla mnie – to miłosierdzie i prawda. Wszystko, czegom dokonał dla Ciebie, to dziecięca uległość i niemowlęca ufność. Tyś sam miłością i łaską i mocą! Ja – samolubstwem, grzechem i słabością.
Bierzesz całą nieudolność moją w swoje święte Dłonie i zostawiasz na niej ślady miłosierdzia i wyrozumienia.
Ty sam sprawiasz we mnie, że nie mogę stracić wiary w Twoją mądrość i dobroć.
Ty sam odmieniasz w oczach swoich moją wolę i moje myśli.
Ty sam sprawiasz, że uznaję Twoją sprawiedliwość.
Ty sam budzisz w mojej duszy pragnienie ofiary i męczeństwa za Twój Kościół, dla Twojej chwały.
Ty sam uśmierzasz we mnie lęk i niechęć do cierpienia.
Ty sam wlewasz w serce moje spokój wobec nieznanego i radość ze wszystkiego, co mnie spotkać może.
Ty sam sprawiasz, że człowiek zmysłowy i przywiązany do siebie, pragnie zostać wrogiem siebie samego, by zrozumieć Twoją przyjaźń.
Ty czynisz, że nie mogę poznać siebie, że zaczynam dziwić się sam sobie.
Amen.
Co wyraża ta modlitwa
Mocny język słabości opisuje doświadczenie człowieka, który nie przypisuje sobie całego dobra. Centrum tekstu stanowi Bóg podtrzymujący wiarę i pomagający dojrzewać.
Jak modlić się tym tekstem
Przeczytaj modlitwę powoli i przypomnij sobie otrzymaną pomoc. Na końcu możesz dodać własne zdanie wdzięczności za konkretną osobę lub wydarzenie.
Tradycja i pochodzenie tekstu
Tekst jest przypisany Stefanowi Wyszyńskiemu w poświęconym mu modlitewniku. Jego ton odpowiada duchowości dziecięcego zaufania Bogu.
Źródła
- Stefan Wyszyński, lata 70. XX wieku. Fot. Janusz Trocha. Publikacja: „Tygodnik Solidarność”, nr 10, 5 czerwca 1981, s. 1.
Źródło tekstu: Stefan Wyszyński, tekst przytoczony w Modlitewniku bł. kard. Stefana Wyszyńskiego.
Zdjęcie główne: Stefan Wyszyński — fot. Janusz Trocha




Komentarze